Podróż Słowacki weekend
Spis treści (4 wpisy)
- Dzień pierwszy – Stara lubowna
- Dzień drugi – Słowacki raj
- Dzień trzeci – Jaskinia bielska
- Słowacki weekend - bilety – Słowacki raj
Drugi dzień to czas spędzony na łonie przyrody. Męczący, ale jednocześnie dający satysfakcję i radośc pokonywania pieszo wąwozów, wspinania się po drabinkach i podziwiania piękna tego parku narodowego.
Na terenie Słowackiego Raju znajdują się liczne szlaki turystyczne zarówno piesze jak i rowerowe. Osoby lubiące aktywny wypoczynek z pewnością nie zaliczą wyjazdu w to miejsce do nieudanych. Najtrudniejsze odcinki tras pieszych pokonuje się za pomocą sztucznych ułatwień w postaci metalowych lub drewnianych kładek, mostków i drabin. Kto ma lęk wysokości musi się pilnować!
Komentarze
-
Kolejny już raz na kolumberze oglądam relację z tego kraju (ostatnio wręcz bardzo popularnego) i nabieram coraz większej chęci, aby tam się wybrać:) Tak blisko jest, a tak rzadko się tam bywa...Bardzo mi się podobała Twoja relacja oraz zdjęcia, bardzo ciekawe miejsca ukazałeś:) Jak widać po raz kolejny, Słowacja to nie tylko góry zimą, ale też wiele innych atrakcji wartych obejrzenia:) Ja na pewno kiedyś się tam wybiorę:) Pozdrawiam!
-
Bardzo ciekawa podróż. Ja w Słowackim Raju byłam dwukrotnie, pierwszy raz w 2008 roku. Jednak dwudniowy pobyt okazał się zbyt krótkim okresem czasu na zobaczenie tego miejsca a po tym co zobaczyliśmy nasze apetyty jeszcze urosły więc po roku ponownie przyjechaliśmy i było extra!
Te wszystkie drabiny bardzo wysokie i mniejsze, kładki , podesty i "stupacki nad tisiną" po których pokonuje się przełom Hornadu sprawiają ze przejście szlakami Słowackiego Raju ani na moment nie jest nudne.







Pozdrawiam-)